Caryca - Ellen Alpsten

Tytuł oryginału: Die zarin
Tytuł polski: Caryca
Autor: Ellen Alpsten
Wydawnictwo: Sonia Draga
Liczna stron: 544

Historia kobiety, która podbiła serce cara Rosji, Piotra Wielkiego od dawna mnie ciekawiła. Dlatego też, gdy tylko ujrzałam tę książkę, bez wahania zabrałam ją ze sobą do domu. Zapowiadała się bardzo interesująco, szczególnie, że słyszałam o niej wiele dobrego, jednak okazała się mniej fascynująca, niżby na to wyglądało.

Caryca to powieść o Marcie Skowrońskiej, córce chłopa pańszczyźnianego z Inflant, która została pierwszą realnie władającą carycą Rosji. Towarzyszka Piotra Wielkiego, uczestniczka niezliczonych wypraw cara i matka dwanaściorga dzieci, godząca się z przedwczesną śmiercią większości z nich. Kobieta o silnym charakterze, która nie bała się niczego i nikogo. Kobieta, która dopuszczała się oszustw i kłamstw, by tylko zatrzymać przy sobie Piotra. Wiele ludzi zna ją jako Katarzynę, carycę Rosji.

Ellen Alpsten, autorka powieści historycznych. Aktualnie mieszka w Londynie, zajmuje się literaturą i dziennikarstwem. W przeszłości pracowała w ambasadzie niemieckiej w Nairobi oraz telewizji Bloomberg. 

Początkowo sądziłam, iż będzie to lekka i przyjemna lektura, podczas której poznam bliżej postać carycy, która zasiadła na tronie Rosji. Ostatecznie okazało się, że owszem jest to powieść o władczyni Wszechrusi, która - opierając się na treści książki - piła na równi z mężczyznami, nie stroniła od rozkoszy zarówno z kobietami jak i mężczyznami, a także dopuszczała się nierządu, byle tylko poprawić swój los. Jej lekceważący stosunek do śmierci wielu jej potomków był bardzo dziwny. Niby raz czy dwa zostało opisane jej cierpienie w obliczu utraty dzieci, aczkolwiek jej zachowanie w stosunku do reszty maleństw bywał okropny. Odniosłam wrażenie, iż była to kobieta, która nie posiadała instynktu macierzyńskiego. Nieraz bez żadnych skrupułów opuszczała dzieci, by przyłączyć się do wypraw Piotra. Także jej starania o pozbycie się konkurentek był dość brutalny. Jednakże jak na tamte czasy to Marta nie wykazała się wielką pomysłowością. Po wejściu do dworu królewskiego miała wiele możliwości by poprawić choćby swój poziom edukacji, lecz tego nie uczyniła. Bardziej lubiła uczestniczyć w balach i wyprawach Piotra, niż starać się stworzyć dom dla swojej rodziny. Owszem żyła w trudnych czasach, przy boku cara, którego Rosjanie postrzegali jako boga, lecz nawet na łożu jego śmierci dopuszczała się oszustw, kłamstw. A z tego, co wyniosłam, to Piotr kochał Katarzynę na swój sposób, lecz jak to mężczyzna, nudził się w monogamicznym związku i szukał czegoś u innych niewiast. Niewątpliwie ich związek opierał się na obopólnych zdradach, kłamstwach i tajemnicach jednak car darzył ogromnym uczuciem kobietę, która tylko pozornie zostawała w cieniu. 

Jednym z wielu minusów tej powieści, to próby stworzenia z niej erotycznej biografii o Pani Wszechrusi. Nadmiar scen erotycznych, częste podteksty czy też nasycenie zdań erotyzmem powodowały zniesmaczenie. Niejednokrotnie przez właśnie takie sceny musiałam przerwać czytanie, bowiem nie dało się znieść tego erotyzmu. Owszem, nie jest to dla mnie nowość, nie wstydzę się tego aspektu natury ludzkiej, jednak co za dużo to nie zdrowo. Ponadto w książce pojawiało się wiele pobocznych wątków, które mogły zostać rozwinięte o wiele bardziej, niż uczyniła to autorka. 

Caryca - psychologiczna powieść o ambitnej i silnej kobiecie, która przez ponad dwadzieścia lat przebywała przy boku Piotra Wielkiego. To historia matki, która musiała znieść wiele bólu z powodu przedwczesnej śmierci swoich dzieci. To także powieść o zwykłej dziewczynie, żyjącej w XVIII wieku, do której uśmiechnął się los i ze zwykłej chłopki stała się pierwszą i najpotężniejszą kobietą Rosji. 

Uważam, że Ellen Alpsten nieco przekoloryzowała portret carycy. Liczyłam na pouczającą i dobrze opracowany obraz kobiety - carycy i cesarzowej Wszechrusi, a dostałam zwykłą powieść z wieloma niedomówieniami oraz chaotycznie ułożonymi fragmentami z życia wybranki serca cara Piotra. Lektura tej pozycji nie zaspokoiła mego pragnienia wiedzy na temat życia Katarzyny, zatem nadal będę poszukiwać pozycji, w których znajdzie się więcej informacji na temat Marty Skowrońskiej.

Ocena: 6/10

Popularne posty z tego bloga

Cześć, wracam!

Echa pamięci - Katherine Webb

Stosik styczniowy