Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2015

Jak to z tym czytaniem było ...

Obraz
Swoją przygodę z książkami rozpoczęłam w drugiej bądź trzeciej klasie podstawówki. To wtedy zaczęłam czuć się odrzucona przez grupę rówieśników. Dlatego też żeby nie spędzać przerw siedząc i wyglądając za okno, pewnego dnia poszłam do biblioteki szkolnej. Spacerując po dość małej jak na bibliotekę sali pośród regałów, przeglądałam co by tutaj wybrać. I o ile mnie pamięć nie myli, moja pierwsza książka, którą przeczytałam dla siebie samej , nosiła tytuł "O psie który jeździł koleją".
Później poszło już z górki. Przeczytałam chyba z 2/3 biblioteki szkolnej jeśli chodzi o literaturę baśniowo - fantastyczną.

Moje czytelnictwo na większą skalę rozwinęło się w gimnazjum. Jako, że jestem osobą nieśmiałą, która walczy z tą częścią siebie, książki stały się moimi przyjaciółmi. Mówię serio. Książki przebywały ze mną wszędzie, gdzie bym się nie udała, to zawsze, zawsze musiałam wziąć ze sobą egzemplarz.


Gdy rozpoczęłam naukę w liceum, moi papierowi przyjaciele, co mówię z żalem, niest…