Piękni i martwi - Yvonne Woon

Tytuł polski: Piękni i martwi
Tytuł oryginału: Dead and beautiful
Autor: Yvonne Woon
Wydawnictwo: Amber
Seria: Piękni i martwi tom 1
Liczba stron: 416

Opowieść o pragnieniu miłości, niebezpieczeństwie i przeznaczeniu.

Niesamowita love story o niebezpiecznym uczuciu, za które można zapłacić życiem…

Nie czują nic poza jednym: potrzebą odnalezienia własnej duszy…

Są piękniejsi, doskonalsi, silniejsi. Nie muszą spać, jeść ani pić. Muszą tylko jedno: odnaleźć własną duszę. Wtedy wrócą do życia. Ale za straszliwą cenę…

Po tajemniczej śmierci rodziców szesnastoletnia Renee zostaje wysłana do szkoły na drugim końcu Ameryki. W Akademii Gottfrieda wykłada się filozofię, historię zapomnianych cywilizacji i łacinę – martwy język. W łacinie najlepszy jest zagadkowy i piękny Dante. Od pierwszej chwili Renee wie, że są sobie przeznaczeni. Czemu więc Dante boi się ją pocałować?

Akademia Gottfrieda ma też inne tajemnice. Powoli Renee odkrywa mroczną historię szkoły i z przerażającą jasnością uświadamia sobie najstraszliwszą prawdę: jej ukochany może się stać jej zabójcą…

(źródło: Lubimyczytac.pl)

Żyjemy. Oddychamy, chodzimy do szkoły/pracy, spotykamy się ze znajomymi. Słuchamy, czytamy - tak, ale to na nic, w razie ataku kogoś nie z tego świata. A tak bardzo podobnego do nas - postura ciała, postawa. Wygląd tylko tego "kogoś" jest odstraszający. Co zrobilibyśmy, gdyby nagle zaatakował nas jakiś osobnik, zakrywając nam usta watą, a następnie nas całując?

Yvonne Woon to debiutantka z 2010 roku. Historia Renee i Dante'go to jej pierwsza książka, jaka ukazała się na rynku wydawniczym. Woon obecnie jest studentką na Columbia University. Zyskała tytuł Mistrza Sztuk Pięknych w fikcji. Swoje dzieciństwo spędziła w Massachusetts, gdzie uczęszczała do Worcester Academy.

Renee to nastolatka, która jest z początku taka jak my. Pracuje, uczy się, spotyka ze znajomymi. Do czasu. Pewne wydarzenie - tajemnicza śmierć jej  rodziców, zmusza naszą bohaterkę do zmiany otoczenia i podjęcia nauki w nieznanej jej Akademii Gottfrieda. Zaznajamia się tam ze swoim przeznaczeniem. A jednocześnie znajduje miłość - miłość niebezpieczną, bo ta relacja doprowadzi ją  i/lub jej ukochanego do śmierci. Pełen sekretów Dante nawiązuje znajomość z Renee. Przytulają się, trzymają za ręce, ale gdy tylko nastolatka pragnie pocałować go w usta Dante odsuwa się od niej Ich uczucia są wystawione na ogromne ryzyko. Czy pokonają śmierć? Czy Renee pozna całą prawdę o Dante? I co oznacza "klątwa Gottfrieda"?

„- Dlaczego to robisz? Ja chcę, żebyś żył! - Dlatego - sunął palcem po moim policzku - że prawdziwa miłość jest bezinteresowna.”

Dante to postać skrywająca wiele tajemnic. Jedna z nich okaże się bardzo okrutna zarówno dla niego samego jak i Renee. Od chwili gdy ją poznał, stara się jej pomóc, spędzać z nią jak najwięcej czasu, co jest trudne, zważywszy na to, że w Akademii jest zakaz związków i okazywania uczuć do płci przeciwnej. Wszystko wokół niego jest mroczne, chłodne. Nie je, nie śpi, nie czuje zimna, a ciepło czuje tylko i wyłącznie przy Renee. Czym, a raczej kim jest Dante? Śmiało, jeśli Cię to ciekawi, zajrzyj do książki!

Pierwsze moje skojarzenie z tą książką to myśl: "kolejna seria o wampirach, wilkołakach". Pomyliłam się, przyznaję. Na przyszłość wiem, że nie wolno oceniać książki po okładce. A co do okładki tej opowieści - cudowna. Ciemno włosa dziewczyna ubrana na czarno, z poważną miną a w tle mroczny budynek niczym twierdza. Całość dopełnia kolor czerwony - to on najbardziej rzuca się w oczy! Przynajmniej mi, gdy pozycja stała na półce w bibliotece. Śliwką na przysłowiowym torcie jest napis umieszczony w prawym górnym rogu - sama treść tej wiadomości jest zachwycająca.

Autorka w dość prosty sposób przedstawia historię Renee - śmierć jej rodziców, relacje z dziadkiem, Dustinem, Eleonor i Dante. Język książki jest zrozumiały dla każdego - nie pojawiają się w książce prawie żadne trudne słowa. Oczywiście oprócz łaciny, która stanowi część największej tajemnicy Dante'ego. Występowanie tych kilkunastu słów łacińskich w niczym tego nie utrudnia. Dla znawców tego pięknego dawno już zapomnianego języka to coś pięknego. 

Fabuła jest całkiem inna, chociaż wchodzi w progi tych fabuł, na których oparte są seriale o wampirach i innych stworach. Książka wzrusza, szczególnie zakończenie. Chociaż wydaje się, że to nudna książka,  bo ma aż 416 stron (!) to tylko pic na wodę. Fakt, powiewa odrobiną nudy tak za połową , za to końcowe rozdziały nadrabiają to! 

Jeżeli macie dosyć już tych wszystkich Stefanów, Elen, Damonów, Edwardów, Bell i reszty świty ze świata wampirów to gorąco polecam "Pięknych i martwych"! Uczucia, a śmierć - takiego połączenia już dawno nie czytałam! Polecam, bo warto! 

Ocena: 10/10

Popularne posty z tego bloga

Cześć, wracam!

Echa pamięci - Katherine Webb

Stosik styczniowy