niedziela, 19 czerwca 2016

Echa pamięci - Katherine Webb

Tytuł oryginału: A Half Forgotten Song
Tytuł polski: Echa pamięci
Autor: Katherine Webb
Wydawnictwo :Insignis
Liczba stron: 512
Ocena: 3/10

Czasem młodzieńcza miłość zmienia się w coś większego. Coś, co może mieć fatalny wpływ na całą przyszłość nie tylko tej jednej osoby, ale też innych postaci. Tak było w przypadku bohaterów książki Katherin Webb pod tytułem "Echa pamięci"

Katherine Webb to współczesna pisarka, urodzona w 1977 roku w Hampshire. Studiowała historię na Durham University. Mieszkała w Londynie i Wenecji, by w końcu osiąść na stałe w pobliżu Bath. Zanim została pełnoetatową pisarką, podejmowała się różnych zajęć: pracowała jako kelnerka, pomoc domowa, sekretarka, introligatorka, bibliotekarka i ekspedientka w sklepie z kostiumami wróżek. Echa pamięci to jej druga wydana w Polsce powieść, po opublikowanym w 2012 roku bestselerowym Dziedzictwie.

Anglia, 1937 rok. Czternastoletnia Mitzy dorasta we wsi Blacknowle na wybrzeżu Dorset. Dla nieokrzesanej, odrzuconej przez lokalną społeczność dziewczyny przyjazd słynnego artysty Charlesa Aubreya, jego egzotycznej kochanki i ich córek na letnie wakacje jest niczym powiew świeżego powietrza. Mitzy staje się muzą Charlesa i zaprzyjaźnia się z rodziną Aubreyów.
Dziewczyna zaczyna widzieć przed sobą przyszłość, o jakiej nawet nie śniła. Rodzi się w niej miłość. Z czasem niewinne uczucia przeradza się w obsesję; dziecinne zauroczenie ustępuje znacznie bardziej skomplikowanym emocjom.
Upłynie blisko siedemdziesiąt pięć lat, nim konsekwencje tej wielkiej namiętności odkryje młody właściciel galerii sztuki, zapatrzony w pospiesznie naszkicowany portret i zdumiony jego intensywnością. Próby rozwikłania tajemnicy obrazu zawiodą go do Blacknowle, gdzie pozna prawdę o tamtych burzliwych leetnich miesiącach.

Powieść zachwalana na wielu blogach, wychwalana przez recenzentów jak i czytelników portali książkowych nie wywarła na mnie dobrego wrażenia. Czytając ją, czułam się jak na torturach. Okropnie przeszkadzał mi chaos czasowy - tu czas terazniejszy, przedstawiany w narracji z punktu widzenia meżczyzny, by zaraz przejść do przeszłości, wspominanej przez kobietę. Nie bardzo rozumiałam od początku o co chodzi. Zbyt długie, nużące wręcz opisy, brak jednego toku myślenia i dodawanie coraz to nowych wątków pobocznych sprawiło, że powieść straciła to coś. Mam wrażenie, że autorce zależało nie na zachwyceniu czytelników, a jedynie na zarobieniu pieniędzy, podczas tworzenia tej powieści. Przez całe 500 stron czułam się zmęczona. Nigdy jeszcze nie czytałam jednej książki ponad miesiąc. Co prawda poleżała u mnie na półce dobre paręnaście tygodni, ale nie żałuję tego. Szkoda mi jedynie czasu, który straciłam na czytanie tej książki. Nie wiem, czy dam szansę ponowną pani Webb, może jej Dziedzictwo nie jest tak monotonne i chaotyczne jak Echa pamięci.

Mitzy, a właściwie Dimitry Hatcher to we wspomnieniach 14letnia dziewczynka, którą owładnęła szalona i namiętna, acz nieodwzajemniona miłość, która przemieniła się w obsesję. To w jaki sposób zostaje ujawniona na kartach powieści jej psychika, kojarzy mi się z maniactwem i w dzisiejszych czzasach zostałoby nazwane zaburzeniami psychicznymi. Nawet jako sędziwa, starsza kobieta Dimitry jest niezrównoważona psychicznie. Sądzę, że wpływ ma na to jej relacja z matką i otoczenie w jakim przyszło jej żyć, chociaż nawet to nie usprawiedliwia jej w moich oczach. Znienawidziłam tą postać od pierwszych stron i okropnie się męczyłam, wertując kolejne strony.

Zach - bohater, który dąży do poznania prawdy o słynnym artyście to człowiek pełen sprzeczności. W życiu zawodowym bankrutuje, chociaż nie przynaje się do tego otwarcie - dobrze, wie, że jest w trudnej sytuacji, lecz nie robi nic by to poprawić. Ale w życiu osobistym też nie wiedzie się mu lepiej. Rozwiódł się z żoną, córka została przy matce, więc ma utrudniony kontakt z dzieckiem. Nic go nie trzyma, więc postanowił napisać książkę  i w tym celu wyjeżdża do Blacknowle. Niby szuka informacji, ale nie widać, by planował pisać biografię. I w nim tego mi zabrakło - tej dociekliwości, wyszukiwania, wypytywania. Gdyby to było, powieść byłaby krótsza. I nie straciłaby w oczach, ale cóż... Jak widać, widocznie była pisana dla zysku. Ech, szkoda bo pomysł na historię osadzoną w latach 40 XX wieku był naprawdę dobry. Niestety autorka nie umiała widocznie przelać na klawiaturę całej pięknej historii, bez poruszania wątków pobocznych.

Powyższa opinia nie ma na celu obrażenia niczyich uczuć czy gustów. to wyłącznie moje odczucia dotyczące tej powieści.



poniedziałek, 11 stycznia 2016

Stosik styczniowy

Cześć!
Pomyślałam, że czas przedstawić Wam mój stosik styczniowy. Miałam zrobić to wczoraj, jednak jako, że miałam wczoraj studniówkę, dodaje go dzisiaj. Jestem ciekawa, co też powiecie o moim zbiorze styczniowym. Zatem, aby nie przedłużać, zapraszam na pierwszy w 2016 roku, stosik.


Na pierwszy rzut książki - lektury, z którymi muszę się zapoznać, czyli:
Gustaw Herling-Grudziński - Inny świat
Hanna Krall - Zdążyć przed Panem Bogiem
Kazimierz Wolny - Teoria literatury. Zarys problematyki
Zofia Nałkowska - Medaliony
Tadeusz Borowski - Pożegnanie z Marią i inne opowiadania 


Poniższe książki zostały wybrane w całości przeze mnie. Wśród nich znalazło się kilka perełek, które od dawna chciałam przeczytać.

 

 Agnieszka Lingas - Łoniewska - Szukaj mnie wśród lawendy. Zofia. Tom II
Nicholas Sparks - Szczęściarz
Agnieszka Walczak - Chojecka - Włoska symfonia
Agnieszka Pietrzyk - Urlop nad morzem
Nora Roberts - Posłanie z róż


  Christine Ockrent - Kobiety u władzy
Kerrelyn Sparks - Zakazane noce z wampirzycą
Katherine Webb - Echa pamięci
Leonardo Patrignani - Wszechświaty


Znacie coś, polecacie? Które tytuły Was zaciekawiły najbardziej?

Pozdrawiam, Macy


poniedziałek, 4 stycznia 2016

Podsumowanie 2015 roku i plany na 2016 rok

Rok 2015 zakończyłam z wynikiem przeczytania 120 książek, co przy tak dużej liczbie innych zadań ( pierwsze pół roku szpital i przygotowania do operacji, a drugie to 18nastka i prawo jazdy) zakrawa na cud. Mówiąc wprost, w minionym roku nie miałam zbytnio ani czasu ani ochoty na czytanie. Nawet będąc w szpitalu, a potem mając wakacje, trudno mi było wykroić choć godzinki dziennie na czytanie. Wszystkiemu winna jest moja dezorganizacja dnia. Dopiero od tego roku zaczynam sobie wszystko na spokojnie planować i organizować sobie dni. Miejmy nadzieje, że 2016 rok będzie lepszy pod względem czytelniczym.

Nie zrealizowałam żadnego z podjętych wyzwań do końca, tak więc w tym roku postaram się poprawić. Planuję przeczytać kilka pozycji z klasyki - obowiązkowo: Mistrz i Małgorzata Michaiła Bułhakowa, Gra o tron Greoge R.R.Martina ( i może dowiem się co jest tak ciekawego w tej serii? każdy ją zachwala, więc może i mnie zaciekawi), dokończę serię Szeptem - Becci Fitzpatrick oraz przeczytam minimum cztery książki Nicholasa Sparksa.

Słyszałam już wiele o kilku pozycjach, z którymi bardzo chciałabym się ponadto zapoznać. Są to Love Style Life Garance Dore, Czerwona królowa Victoria Aveyard, a także z twórczością Johna Greena, Miry Grant i nowymi powieściami Gai Kołodziej.

Szczęśliwego Nowego Roku!

czwartek, 31 grudnia 2015

Akcja "Poczytalni"



Ile razy zadawałeś/łaś sobie pytanie, czy tylko Ty czytasz książki? A gdy skończyłeś/łaś lekturę na prawdę rewelacyjnej książki, chciałeś/łaś z kimś o tym porozmawiać, a twoi najbliżsi nie chcieli Cię wysłuchać? Te prowizoryczne pytania zadaje sobie każdy książkoholik. Dlatego też, aby rozwiązać ten problem, autorka Zakładki wpadła na pomysł akcji pt. "Poczytalni".

Jak sama autorka mówi: Akcja Poczytalni to sposób by poznać nowe osoby które interesują się czytaniem książek i wszystkimi tematami okołoksiążkowymi. I choć wszystko ma podłoże książkowe, to liczą się też wsze inne zainteresowania i pasje. Wiele razy bowiem spotkałam się z tym, jak autorzy blogów piszą, iż wśród swoich znajomych nie mają osób zainteresowanych literaturą. Czas to zmienić! Może znajdzie się osoba, która okaże się naszą bratnią duszą? A może mieszka niedaleko nas ktoś kto również prowadzi bloga/ vloga książkowego? Warto byłoby się spotkać i poznać prawda? Oczywiście całość skierowana jest nie tylko do osób działających w internecie, ale także do odbiorców tych treści. 

Czas trwania tego projektu jest bezterminowy. Każdy, kto ma ochotę, moze przystąpić do "Poczytalnych". Aby to zrobić, wystarczy odnalezć grupę "Akcja Poczytalni" na Facebooku i dołączyć do nas. Ja już dołączyłam i nie żałuję! Poznałam kilka ciekawych osób, nie tylko w temacie książkowym. Poruszamy tam różne tematyki - od książkowych przez muzyczne, serialowe, filmowe czy też taneczne. Nie ma żadnych barier, w naszej grupie nie liczy się wiek, lecz to jaki jesteś.

Jeśli Cię zaciekawiłam, zapraszam raz jeszcze do dołączania do grupy facebookowej Poczytalni.

Szampańskiej zabawy Sylwestrowej i Szczęśliwego Nowego Roku!
I pamiętajcie - Poczytalni są wśród Was, Nie jesteście sami :)
Macy

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Postanowienie na 2016 rok



Jest mi wstyd. Po raz kolejny się poddałam i pozwoliłam, by moja pasja poszła w odstawkę. Wszystko to jedynie moja wina. I nie wiem nawet jakich słów użyć, by móc przeprosić Was, drodzy Czytelnicy, którzy we mnie wierzyliście. I jak przeprosić siebie. Chcę wrócić tutaj, do blogowania. Brakuje mi tej atmosfery, tego ciągłego kontaktu z książkami.

Nadchodzi za kilka dni Nowy Rok, a wraz z nim czas na postanowienia i obranie nowych celów na ten 2016 rok. Jednym z nich na pewno jest powrót do blogowania. Wierzę, że podołam temu, mimo klasy maturalnej, późnych powrotów do domu i masy nauki oraz obowiązków. Stawiam sobie ultimatum, że jeśli przez najbliższe 12 miesięcy nie zacznę tutaj publikować postów, to usuwam bloga. Bo bez sensu blokować nazwę i posiadać coś, z czego się nie korzysta.

Liczę, że mimo tych kilku miesięcy postoju, powrócą mi siły i będę w stanie pogodzić życie prywatne i blogowanie.

Pozdrawiam, Macy  

sobota, 22 sierpnia 2015

Urlop

Cześć!

Ponad miesiąc temu obiecałam, że powrócę do blogowania. I to nastąpi, lecz jeszcze chyba nie teraz. Obecnie w moim życiu brakuje mi czasu na czytanie. Podczytuję od czasu do czasu to prawda, jednak nie w takim wymiarze czasowym, jakbym chciała. Wynika to z wielu czynników, m.in. uczęszczam na pewien kurs, mam masę obowiązków domowych, ogólnie mówiąc: brakuje mi czasu w 24h dobowym rytmie. Oprócz tego, że tegoroczne wakacje upływają mi na ciągłych podróżach, czy to autem, czy to rowerem, czy też innym środkiem transportu, to bardzo ciężko mi znalezć choć odrobinę czasu na czytanie. Od powrotu ze szpitala przez miesiąc miałam ciągłe wizyty u specjalistów, potem swoje urodziny. Aktualnie planuję swoją urodzinową imprezę, kończę kurs i mentalnie przygotowuję się do rozpoczęcia roku szkolnego. Co prawda mam kilka pomysłów na posty, lecz najzwyczajniej w świecie nie mam kiedy przelać tych pomysłów na stronę w wordzie. 

Na dzień dzisiejszy podczas wakacji przeczytałam:
  • Nie mów nic, Kocham Cię;
  • Portret Doriana Graya; 
  • Szczęściara; 
  • Anna i Król; 
  • Burza; 
  • Obrońca nocy; 
  • Moje rzymskie wakacje;  
  • Trzy dziewczyny, trzy randki, trzy łóżka; 
  • W słusznej sprawie; 
  • Caryca .

Obecnie czytam: 
  • Piąta Aleja; 
  • Potop; 
  • Psychologia motywacji.


Widzę, że mało kto odwiedza moje wpisy. Trochę mi przykro, ale nie piszę dla kogoś, lecz dla siebie. Jako, że w moim otoczeniu mało kto interesuje się literaturą, to postanowiłam dzielić się swoimi odczuciami w sieci. Może z czasem kogoś zainteresuje to, co publikuję. 

Macy